Kolarstwo górskie (tzw. enduro) a rodzina

Poszedł jak dzik w żołędzie : test roweru Whyte G-160S

Po pierwszej jeździe na tej matowej limonce od razu zalęgła mi się w głowie żartobliwa myśl : to stanowczo jest mój punkt G! Ale nie idźmy tą drogą, żarty odłóżmy na bok i na początek przyjrzyjmy się całkiem serio tej maszynie zaprojektowanej i do ciężkiej jazdy po szlaku, i do wyścigów.

img_8616

Specyfikacja
Widelec: RockShox Yari RC, 27.5”, 160 mm
Tylny amortyzator: RockShox Monarch Debonair, RT
Hamulce: SRAM GUIDE R
Przerzutka: SRAM GX
Kaseta: SRAM XG-1150 10-42, 11 Speed
Sztyca: RockShox Reverb Stealth (125 mm skoku dla ramy w rozmiarze S, dla „emki” 150 mm, dla „elki” 170 mm)
Mostek: Whyte Gravity Stem 40 mm
Kierownica: Whyte Custom 780 mm x 15 mm rise
Obręcze: WTB STs i29 Rims with TCS System, Sleeve Joint, Tubeless Ready
Opony: WTB Convict TCS Light High Grip 27.5 X 2.5” / WTB Riddler TCS light Fast Rolling 27.5” X 2.4”
Waga: 14.8 kg

DCIM100GOPROGOPR2395.

Charakterystyczne szczegóły
Producent rowerów Whyte, oprócz doskonałej rozrywki, jaką jest jazda na rowerach tej marki, zapewnia pakiet własnych firmowych rozwiązań technicznych. Tak więc również i G-160S ma na wyposażeniu : zintegrowany zacisk sztycy schowany w ramie zabezpieczony gumową uszczelką ochronną, kable poprowadzone wewnątrz ramy (wejścia kabli również zabezpieczają solidne uszczelki), autorski system SCR (single chain ring) z pojedynczą przednią zębatką i z bardzo sztywnymi symetrycznymi dolnymi rurami tylnego trójkąta – symetryczny wahacz, dzięki któremu w rowerze jest zachowana lepsza sztywność skrętna. Do tego wkręcany suport, bo ten drugi rodzaj suportu, pressfit, „wymięka” przy jeździe po błocie. Gwarancja na doskonale uszczelnione łożyska jest dożywotnia.

DCIM100GOPROGOPR2433.

Jazz’da
Zastosowanie geometrii progresywnej w ramie, nisko położony suport, krótki tył, szeroka kierownica, krótki mostek. Wsiadasz i czujesz, że możesz wszystko. No, w każdym razie o wiele więcej, niż dotychczas ci się udawało. I najlepiej, jeśli masz na trasie sporo zakrętów, bo pokonywanie zakrętów tym „bolidem” każdego wynosi na wyżyny sztuki pokonywania zakrętów. Przy odrobinie wyczucia i zachowaniu pozycji rower „robi robotę” i wchodzi się w zakręt jak w masło.
Na podjazdach nie odnotowałam tendencji do odrywania się przodu od podłoża. Podjeżdżało mi się lepiej, niż moją „Metą”, czy nawet ścieżkowcem Whyte T-130RS, którym jeździłam ostatnio.
Jedyna rzecz, którą zmieniłabym w tym rowerze, a i tak tylko na okres zimowy, to tylna opona. WTB Riddler TCS light Fast Rolling 27.5” X 2.4” nie zawsze stawał na wysokości zadania. Zazwyczaj jeździłam po śniegu i na zimowe warunki przydałaby się z tyłu lepsza „glebogryzarka”, a raczej „śniegogryzarka”, bo często tylne koło bezradnie buksowało w miejscu.

Dzięki możliwości przetestowania Whyte G-160S zweryfikowałam swoje podejście do osprzętu SRAM. Tzn. nic do tej marki nie mam, ale uważałam zawsze, że wolę Shimano. A teraz stwierdzam, że manetka SRAM daje lepszą dostępność do dowolnego przełożenia, i to w każdej sytuacji i w każdym momencie jazdy. Muszę wyciągnąć z tego dla siebie wnioski na przyszłość.

gopr2412_moment

Spokojnie, to tylko awaria…
I spokojnie, bo typowa, każdemu, kto ma sztycę Reverb może się to przydarzyć na mrozie. A rower był przeze mnie testowany w warunkach zimowych i zwykle na mniejszym lub większym mrozie. Sztyca po kilku godzinach jazdy w ujemnej temperaturze zaczynała odmawiać współpracy. Raz zablokowała się i nie mogłam jej opuścić, innym razem po opuszczeniu nie chciała się podnieść. Gdy rower odtajał w dodatniej temperaturze, problem ustępował i mechanizm działał normalnie, jednak po jakimś czasie sztyca przestała działać zupełnie, pozostając ciągle w opuszczonej pozycji.
Pomoc w potrzebie znalazłam w zaprzyjaźnionym serwisie rowerowym Wichuworkshop. Doprowadzenie sztycy do właściwego stanu zajęło dosłownie kilka minut.
Na stronie internetowej tego serwisu znajduje się dokładny opis zagadnienia:
„Jeżeli chodzi o spowolnienie wysuwania się sztycy przy niskich temperaturach jest to zjawisko normalne, spowodowane zwiększeniem lepkości oleju. Niektóre modele reverba (szczególnie starsze stealthy) z tego powodu kompletnie blokują się na zimnie, ponieważ mają szczególnie mały zawór. Jest na to sposób – należy zwiększyć ciśnienie w układzie manetki. Aby to zrobić przed odpowietrzeniem należy spuścić powietrze ze sztycy. Po odpowietrzeniu układu pompujemy sztycę na 250psi i dopiero wtedy testujemy. Jeżeli sztyca nie blokuje się to oleju jest za dużo i musimy go trochę upuścić.
Mity:Często przy takiej awarii jesteśmy odsyłani na pełen serwis sztycy, który w tym przypadku nie jest konieczny.
UWAGA:Nie należy siłą wyciągać lub wciskać sztycy.”
Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj.

gopr2386_moment2

„Gdyby po ziemi stąpały ideały”
… to taki rower, jak Whyte G-160S jest bardzo bliski temu pojęciu. On sporo wybaczał mnie (moim technicznym niedociągnięciom), a je jemu szybko i bez poświęcenia z mojej strony wybaczyłam „nadprogramowe” kilogramy, bo do najlżejszych nie należy (ok. 14,8 kg). Gdy za jakiś czas nastanie ten moment, że będę musiała kupić nowy rower, to G-160S będzie brany pod uwagę w pierwszej kolejności.fbMB

Reklamy
This entry was published on 19 lutego 2017 at 13:09 and is filed under Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: