Kolarstwo górskie (tzw. enduro) razem z dziećmi

Złote Ścieżki w Głuchołazach – prawdziwe złoto!

Jeden z pierwszych wyjazdów na rower z dzieciakami w tym roku i od razu strzał w dziesiątkę. Złote Ścieżki w Głuchołazach zbudowane przez Super Trails Brothers STB to doskonałe miejsce, żeby zrobić łydę i poćwiczyć technikę. A przy okazji mnóstwo frajdy również dla małolatów.

Zacznijmy nietypowo: od zjazdu
Singletrack Złote Ścieżki usytuowany jest na zboczu Góry Parkowej w zdrojowej części Głucho­łaz. Single przypominają swoją budową ścieżki na Rychlebach. Aktualnie mają długość ok. 4 km (3 km utwardzonego i ponad 500 m natura line), ale docelowo mają być dwukrotnie dłuższe. Są doskonale oznakowane, więc miejsca niebezpieczne osoby początkujące mogą bez problemu ominąć wytyczonym alternatywnym fragmentem ścieżki (po mojemu czikenlajnem). Na trasie znajdują się drewniane mostki, bandy, hopki, a jej dolna część, tzw. FURNIKA JumpLine, to sekcja składająca się z kilku stolików.

Jak ktoś umie skakać, to może mieć tam świetną zabawę, a jak ktoś nie umie, to przejeżdża i cześć, też fajnie. Jest mnóstwo frajdy! I – co ważne – na ścieżkach o tej porze, czyli wczesną wiosną, było sucho, a my ostatnio już mieliśmy dość błota i śniegu.
Na trasie pojawiły się też dodatkowe „atrakcje” w postaci drzew powalonych przez wiatr, ale pomysłowo je ktoś zagospodarował, podsypując trochę ziemi i kamyczków, tak, że da się przejechać, chociaż szkoda, że nie każde drzewo ma podsypkę z dwóch stron, bo można przez to zaliczyć dziobaka, jak się nie ma właściwej prędkości. Ja po prostu przenosiłam tam rower. Pozostaje mieć nadzieję, że zwalone drzewa zostaną wkrótce uprzątnięte, i że przy tej okazji trasa nie zostanie naruszona, bo wiadomo, jak to z drwalami bywa.
Mimo to bawiliśmy się doskonale. Na jumplinie starszy syn wykonał swoje pierwsze w życiu dalsze loty przez stoliki, udało mu się w końcu po wielu cierpliwych próbach.

Stara zasada ciągle obowiązuje: żeby zjechać, trzeba podjechać…
lub podejść. Udało nam się trzykrotnie zjechać po Złotych Ścieżkach, więc trzykrotnie podjeżdżaliśmy/podchodziliśmy z rowerami. Za każdym razem był to dojazd do ścieżek od Zdroju (wjazd w prawo przed drugą kapliczką), podjazdem wzdłuż rezerwatu Las Bukowy. Tak nam było najwygodniej, ponieważ mieliśmy samochody na parkingu dość blisko mety singletracka i zawracając na podjazd mijaliśmy nasze auta i mogliśmy uzupełnić bidony i coś przekąsić z zapasów pozostawionych w bagażnikach.

Podjazd jest trochę wymagający, ale dzieciaki dzielnie walczyły i nawet dobrze im to szło, choć oczywiście sporo podchodziliśmy i pomagaliśmy im taszczyć rowery. Ale fajne było to, że zjazd singlami sprawiał im taką frajdę, że ochoczo ruszały na podjazd bez zwykłego w takich sytuacjach jęczenia, że „ja już nie chcę więcej pod górę”. Taką to radość dawała im trasa zjazdowa.

Zaplecze
Szczerze mówiąc, nie sprawdzałam tej miejscówki pod kątem zaplecza turystycznego, bo przyjechaliśmy tam „januszować” na całego, czyli z własnym jedzeniem i piciem, no i mamy blisko, więc noclegów nie potrzebowaliśmy.
Ale gdyby ktoś z daleka chciałby tam przybyć potrenować łydę to śmiało może uderzać do pomysłodawców „Złotych Ścieżek” z pytaniami o zaplecze turystyczne, na pewno podpowiedzą, co i jak.
Można też wejść na stronę: glucholazy.pl i tam w zakładce „DLA TURYSTÓW” jest sporo ciekawych informacji.

Ochy i achy
Jesteśmy zachwyceni miejscówką i niejednokrotnie będziemy tam wracać. Teraz to już dla nas miejsce kultowe i sentymentalne, bo starszy syn zdobył w Głuchołazach swoje pierwsze szlify w skokach przez stoliki.
Wysoka piona dla ekipy zapaleńców z Głuchołaz, którzy zainicjowali budowę tych pięknych singli w mieście, które niejednokrotnie było gospodarzem najważniejszych w naszym kraju imprez kolarstwa górskiego.

Większość zdjęć zrobił Michał Rajter z ekipy Wave Amigos

Parking, z którego korzystaliśmy, tuż obok posesji przy Andersa 33:

fbMB

This entry was published on 3 kwietnia 2018 at 19:52 and is filed under #bikemiejscówka, #miejscówka, #mtb, #rodzina, #skill, Bez kategorii. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post.

5 thoughts on “Złote Ścieżki w Głuchołazach – prawdziwe złoto!

  1. Fajny opis, przekonałaś mnie :) Jedynie brakuje mi w nim mapki Google z zaznaczonym parkingiem :>

    Polubienie

  2. Grzegorz Ptak on said:

    WOW! serdeczne dzięki za tak piękny artykuł, aż chce się iść i coś dorobić wiecej w lesie. Pozdrawiamy i zapraszamy częściej, na ,,janusza” zapraszamy na biwakowy darmowy nocleg w naszej siedzibie klubowej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: